IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Cukier, słodkości i tona próżności

Go down 
AutorWiadomość
Nella
Kurewna Śnieżka
avatar

Wzrost i waga : 152 cm / 40 kg.
Data rejestracji : 31/07/2015
Liczba postów : 1

PisanieTemat: Cukier, słodkości i tona próżności   Pią Lip 31, 2015 9:03 pm


A woman's kiss is hers signature.

    i m i ę: Nella;
    n a z w i s k o : Bacardi;
    w i e k : Siedemnaście lat;
    p o c h o d z e n i e : Rzym, Włochy;
    r o d z i n a : Matka Regina (39 l.), ojciec Jean (43 l.), brat Marco (19 l.);
    g r u p a : Licealistki;
    r a n g a : Kurewna Śnieżka;
      Drobna, urocza, o jasnej skórze i różanych usteczkach panienka… A przy tym złośliwa i bezczelna jak seterotypowa, zła królowa cheerleaderek z każdej amerykańskiej komedii szkolnej z początku XXI wieku. I to nie jej wyrywa się serce i chowa do szkatułki. To ona je kolekcjonuje i układa pudełka jak wielki tron, na którym siedzi i patrzy z góry na swoich poddanych. Oczywiście jest to opis mocno przesadzony, ale prawda jest taka, że jest po prostu rozwiązłą księżniczką.

    w y g l ą d :
      Nella to drobna dziewczyna, mierząca zaledwie sto pięćdziesiąt dwa centymetry wzrostu, przy mało imponującej wadze czterdziestu kilogramów. Ma wąskie ramiona, drobne dłonie, chudą szyję, jasną skórę i malinowe usta – krótko mówiąc wszystko co potrzebne, by być określana jako urodzona księżniczka od pierwszego tygodnia życia, kiedy to jej wielkie jak szklanki, różowawe oczęta pierwszy raz spojrzały na świat. I to, że już wtedy nie była zadowolona z tego, gdzie jest roztopiło się we wspólnym westchnieniu podziwu wszystkich obecnych.
      Długie, gęste włosy w kolorze kory dębu, które odziedziczyła po matce są zawsze dokładnie umyte, wyczesane i odżywione, głównie ze względu na spore, pomalowane na pudrowy róż pasmo, które Nella zafundowała sobie na szesnaste urodziny i od tego czasu ani myśli się z nim pożegnać. Jednak żeby utrzymać ciągle utleniane włosy w dobrym stanie, musi poświęcać im dużo opieki, i co tu dużo mówić, zarobków. Mimo wszystko dziewczyna uważa, że jest tego warta, a i nauka nie jest aż taka ciężka, żeby miała bać się o swój poziom życia.
      Poza różową częścią włosów, najbardziej charakterystyczną cechą dziewczyny są jej oczy. Gigantyczne, prawie idealnie okrągłe, a przede wszystkim – bladoróżowe. Nella urodziła się z rzadką przypadłością, kiedy to tęczówka oka nie zdążyła nabrać właściwego koloru i jedynym, co je zabarwia są drobne, znajdujące się pod nią naczynia krwionośne. Łączy się to oczywiście z wielką wadą wzroku (chwała naukowcom za stworzenie szkieł kontaktowych), ale po kilku operacjach siatkówki lekarzom udało się doprowadzić do stanu, w którym nie jest to aż tak wielkim problemem. Mimo to jest bardzo czuła na ostre światło i zdecydowanie gorzej widzi w półmroku, ale powiedzmy sobie szczerze – jest w stanie to przeżyć dla bajkowych, różowych oczu.
      W kwestii figury Nella nie ma się specjalnie czym pochwalić, ale uważa, że mogło być gorzej. Owszem, jest malutka, ma wąskie biodra, prawie niezauważalne wcięcie w talii i biust, który ledwo wypełnia mocno naciąganą miseczkę B. Ale przecież mogła być gruba, albo mieć krzywe kolana, prawda? Swoją dziecinną sylwetkę stara się w miarę możliwości ukrywać pod swetrami lub falbankami, siląc się przy tym na dziewczęcość, bo co innego ma zrobić z ciałem wiecznego dziecka? Skoro już ma być marzeniem pedofilów, woli to wykorzystać na własną korzyść, niż przeklinać geny.

    c h a r a k t e r :
      Panna Bacardi to idealny przykład do poparcia teorii :nie oceniaj książki po okładce”. Pomimo wyglądu niewinnej i czystej jak świeży śnieg, jej charakterek jest co najmniej paskudny. Może i nie zdarza jej się używać wulgaryzmów (a na pewno nie przy publice), ale gdy tylko otwiera usta wylewa się z nich zabójczy koktajl sarkazmu, złośliwości, kłamstw i pasywno-agresywnych obelg kierowanych pod kierunkiem słuchacza i całego bożego świata. I ona nie widzi w tym nic złego, w końcu to świat irytuje ją, nie odwrotnie. Oczywiście mówi to jako przeżarty do kości hipokryta, który całe swoje życie był oczkiem w głowie rodziny, klasy i nauczycieli. Ale co ona może poradzić na to, że ludzie do niej lgną?
      Otóż Nella ma kilka zalet, które sprawiają, że ludzie mimo wszystko nie mają ochoty nadziać ją na widły po pierwszym kwadransie znajomości. Po pierwsze – jest niegłupia. Ma całkiem niezłą pamięć i nigdy nie zapomina imion, czy też urodzin. Stara się też być fair w stosunku do tych, których lubi, a warto też dodać, że jest dość rozrzutna. Jak ma się jedno do drugiego? Jedno słowo – prezenty. I to zazwyczaj przemyślane, w końcu skoro już na coś wydaje pieniądze, to niech będzie to użyteczne.
      I w kwestii zalet to by było na tyle. Jak zwykle pieniądze kręcą tym światem.
      Wielu jednak zgodnie twierdzi, że jej najmniej uroczą cechą jest jej całkowity brak inteligencji społecznej. Jej empatia równa tej, którą cechuje się zepsuty hydrant nie raz, nie dwa doprowadził do mało przyjemnych sytuacji. Najbardziej rzuca się to w oczy, gdy spojrzy się na historię jej związków. Jest niewierna, nieczuła, aromantyczna i boleśnie bezpośrednia, co w połączeniu daje mieszankę gotową zabić każdą będącą między ludźmi chemię. Warto też wspomnieć, że mimo wszystko ma tendencje do bycia skończoną przylepą, która nie umie trzymać rąk przy sobie i nie rozumie, dlaczego niektórzy tego nie lubią. Przecież nie jest jakoś specjalnie ciężka, a i buziak nie jest niczym na tyle nieprzyjemnym, żeby od razu się obruszać. W końcu nawet idąc z kimś do łóżka można myśleć o kimś zupełnie innym, więc gdzie w ogóle tkwi problem?
      No właśnie. Nawet nie próbuje udawać, że nie myśli o nieprzyzwoitych rzeczach przez dwadzieścia cztery godziny, siedem dni w tygodniu, a winę zwala na hormony, bo w końcu na coś trzeba. Zazwyczaj jej tendencje do zachowywania się jak zboczony emeryt zdradzają jej dwuznaczne żarty i bardzo jednoznaczne dotykanie aktualnego obiektu jej zainteresowania, a ten może się trzy razy zmienić w ciągu jednej godziny. Problem polega na tym, że całkowicie nie przeszkadzają jej spojrzenia innych, a nic nie daje jej takiej satysfakcji, jak zawstydzanie innych. Nietrudno jest się domyślić, ze spędzanie z nią przerw to nie lada wyzwanie, którego nie wszyscy się podejmują… chociaż często nie mają wyboru. Nella jest jak królik – umiera bez miłości. O ile przez „umieranie” można rozumieć zachowywanie się jak rozpuszczony dzieciak, którym notabene jest. I na tupaniu i płaczu się nie kończy, gdy poczuje się celowo ignorowana, potrafi być naprawdę okrutna. Co ciekawe bardzo źle znosi karcenie, gdy wie, że zrobiła coś złego. A czasami trudno długo krzyczeć na szczerze skruszoną dziewczynkę o urodzie Disneyowskiego zwierzątka, nawet jeśli ma się świadomość tego, że zaraz po otrzymaniu przebaczenia wróci do bycia ciernią w boku. To wszystko wina tych wielkich ocząt, ciężko ich nienawidzić, nawet gdy jest to w pełni zrozumiałe – a nawet wskazane.

    w a d y :
    • Uzależniona od kłamstw;
    • Całkowicie pozbawiona empatii;
    • Hipokrytka bez szans na poprawę;
    • Rozwiązła i nieco zbyt otwarta w kwestiach związków.

    z a l e t y :
    • Ma dobrą pamięć;
    • Nie należy do osób skąpych;
    • Umie dostać to, czego chce;
    • Potrafi być całkiem urocza.

    z a m i e s z k a n i e : Akademik licealistek;
    d o d a t k o w e :
    • Urodziła się 11 grudnia, co robi z niej zodiakalnego strzelca;
    • Jej ulubiony kolor to róż Peptobismolu;
    • Choć przeszła w życiu kilka operacji oczu, wciąż musi nosić okulary, czy też częściej – szkła kontaktowe. Bez nich jest w stanie wejść prosto w ścianę;
    • Pierwszy raz odkryła, że lubi dziewczyny w połowie gimnazjum, kiedy jej współlokatorka zaproponowała przyjaciółkom grę w prawdę czy wyzwanie i z każdą kolejką wyzwania robiły się coraz odważniejsze. Ona oczywiście nie brała w tym udziału, po prostu wróciła do pokoju w odpowiednim momencie;
    • Nie lubi swojego brata. Sama nawet nie wie dlaczego, po prostu ten człowiek ją drażni (pewnie dlatego, że zawsze był od niej prawie dwa razy wyższy), i to od zawsze. Gdy mieszkała jeszcze w domu prowadzili otwartą wojnę o dominację nad terytorium;
    • Choć wygląda na fankę uroczych, puchatych zwierzątek i kwiatków, tak naprawdę uwielbia cyklopy. Uważa, że są urocze i niezrozumiane przez społeczeństwo;
    • Nie umie śpiewać, grać na instrumencie, rysować ani tańczyć, ale szczyci się tym, że jest mistrzem gry w pokera;
    • Kartę pływacką dostała dopiero po piątym podejściu do egzaminu, nigdy nie miała wystarczająco sił, żeby przepłynąć wszystkich wymaganych długości basenu;
    • Początkowo chciała pofarbować się całkowicie na różowo, ale szybko stchórzyła i teraz mówi, że asymetryczne nałożenie koloru było celowe. Trzeba przecież zachować twarz;
    • Jest zaskakującą bałaganiarą i utrzymanie względnego porządku w pokoju nie jest dla niej łatwe;
    • Jej ulubiony typ muzyki to klasyczny jazz;


_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jo

avatar

Wzrost i waga : -
Data rejestracji : 09/11/2014
Liczba postów : 46

PisanieTemat: Re: Cukier, słodkości i tona próżności   Sob Sie 01, 2015 8:13 am

Mam nadzieję, że jesteś świadoma małej niedowagi swojej postaci i jakiś ewentualnych konsekwencji z tego płynących.

Akceptuję, witamy na forum!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Cukier, słodkości i tona próżności
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Amazon Island :: SPIS POSTACI :: P O S T A C I E-
Skocz do: