IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Przyczajony kogut ukryty smok

Go down 
AutorWiadomość
Gongji
Kapitan drużyny siatkarskiej
Kogucik

avatar

Wzrost i waga : 191 cm / 74 kg.
Data rejestracji : 03/08/2014
Liczba postów : 94

PisanieTemat: Przyczajony kogut ukryty smok   Wto Lis 18, 2014 8:49 pm



    i m i ę : Bai Long.
    n a z w i s k o : Gao.
    p r z e z w i s k o : Gongji.
    w i e k : Dwadzieścia lat.
    p o c h o d z e n i e : Pekin, Chiny.
    r o d z i n a :
    • Shen Wu – Ojciec, czterdzieści dziewięć lat. Komentator sportowy, specjalizujący się głównie w siatkówce. To właśnie on zaszczepił swojej córce miłość do tego sportu, chociaż do dziś nie może się pogodzić z tym, że jest w te klocki kilkakrotnie lepsza od niego.
    • Mei Mi – Matka, lat czterdzieści sześć. Podręcznikowy przykład kury domowej z powołania i pomysłodawczyni imion swoich dzieci. Od zawsze starała się wpajać swoim dzieciom wartości takie jak rodzina, odwaga i szczerość, chociaż jasnym było, że od zawsze faworyzowała swoją najmłodszą córeczkę. Nikt nie miał jej tego za złe, w końcu to jedyna osoba w rodzinie, która jest jej wzrostu.
    • Hei Long – Starszy brat, lat dwadzieścia trzy. Pierwszy, czarny smok rodziny i… skończony maminsynek. Aktualnie szykuje się do obrony pracy licencjackiej z nanorobotyki i marzy o świetlanej przyszłości w laboratoriach technologii medycznych.
    • Xiao Long – Młodsza siostra, lat dziewiętnaście. Ostatnie dziecko rodziny Gao i jedyna osoba, z którą Bai Long ma kiepski kontakt. Wiąże się to z pewną mało przyjemną historią z ich dzieciństwa, która zrobiła z Xiao Long kalekę, a Gongji ciągle się za to obwinia. Xiao Long również miała uczyć się na wyspie, ale nie zdała testu psychologicznego – obawiano się, że izolacja od rodziny źle na nią wpłynie.


    g r u p a : Studentki
    r a n g a : Kapitan drużyny siatkarskiej/Kogucik
    k i e r u n e k : Wychowanie Fizyczne


    w y g l ą d :
    • Pierwszym, co rzuca się przy Gongji, jest jej imponujący wzrost, tym bardziej, że jest czystej krwi Chinką. Jej ojciec, a wcześniej jego dziadek, mogli poszczycić się niemniej robiącą wrażenie sylwetką, a los chciał, że zarówno ona jak i jej brat odziedziczyli ten gen i wyrośli na dwójkę gigantów. W przeciwieństwie do najmłodszej z trójki, która wdała się w całkowicie przeciętną matkę i nawet teraz, będąc prawie dorosłą, dosięga swojemu rodzeństwu zaledwie do piersi. Dziadek Gao zawsze powtarzał, że w ich żyłach płynie krew wojowników, może nawet Nieśmiertelnych ze wschodniej góry, ale nikt mu nigdy nie wierzył. Jak to zazwyczaj jest ze starszymi, wierzącymi ludźmi i młodszymi pokoleniami postępu i technologii. Czasami jednak rodzeństwo nawiązuje do tej teorii, nie mogąc zaprzeczyć temu, że zupełnie nie wyglądają na swoje pochodzenie.
    • Inną cechą Bai Long, którą podobno odziedziczyła po babci, której nigdy nie poznała, jest jej figura. Szerokie biodra, krągłe (i wcale nie małe, ku bólu samej zainteresowanej) pośladki i imponujący, bo spokojnie wypełniający miseczkę E biust dzieli wąska, wyrobiona przez lata ćwiczeń talia. W normalnych warunkach Gongji nie mogłaby powiedzieć na to złego słowa, w końcu tak wyraźnie zarysowana figura klepsydry zawsze cieszy oko, tym bardziej, gdy jest wysportowana… no właśnie, sport. Gdy była młodsza biust nie przeszkadzał jej podczas treningów, ale z wiekiem problem stawał się coraz większy – dosłownie. Teraz w trakcie treningów musi nosić specjalne opaski uciskowe i dodatkowe topy, które utrzymują jej piersi na miejscu, a i tak po treningach często marudzi na ból spowodowany ciągłym skakaniem. Prawdopodobnie tylko to ratuje ją od niepochlebnych komentarzy tych, które nie mogą pochwalić się takimi zasobami naturalnymi, w końcu cierpi swoje.
    • Gongji należy do osób dobrze zbudowanych. Nie jest to niczym dziwnym, gdy weźmie się pod uwagę, że od najmłodszych lat wiązała swoją przyszłość ze sportem, ale i tak dziewczyna robi wrażenie. W jej organizmie nie ma nawet kawałka zbędnego tłuszczu, a wszystkie wysokokaloryczne dania które pochłania w ilościach hurtowych są szybko przekuwane w solidne mięśnie. Nie można powiedzieć, że wygląda jak kulturystka, w końcu jej treningi nie skupiają się na samym tworzeniu masy mięśniowej, ale trzeba być ślepym, żeby nie zauważyć tego, że jest silniejsza od niejednego mężczyzny w jej wieku. A nie boi się tego okazywać.
    • Twarz dziewczyny jest zdecydowanie bardziej przeciętna od jej ciała. Fakt, nie jest brzydka, ale daleko jej do piękności. Ma prosty, dość spory jak na Chinkę nos, spore uszy i proste brwi, które na szczęście są wyrównywane przez pełne, kobiece usta tak, że nie tworzą niepotrzebnego podobieństwa między kapitanem a Plastusiem. W sumie najbardziej azjatycką częścią jej ciała są oczy. Intensywnie brązowe, w kształcie migdałów, pozbawione podwójnej powieki. Trudno spotkać ją umalowaną (trening z makijażem to błąd, który popełniła raz i nie ma zamiaru przeżywać tego po raz kolejny), ale gdy już się za siebie zabierze, to właśnie oczom poświęca największą uwagę. Stara się też nie używać podkładu, jako że jej skóra bardzo źle reaguje na zatykanie porów, a ona nie chce wyglądać jak pole minowe. I tak długo walczyła ramię w ramię z dermatologiem, żeby nie dać się trądzikowi, do którego ma rodzinne skłonności.
      Na samo wspomnienie terapii boli ją portfel.
    • A włosy? Naturalnie gęste i czarne, jak na Chinkę z dziada-pradziada przystało. Aktualnie farbuje je na agresywnie pomarańczowy odcień rudego (na co włosy reagują zwiększoną łamliwością i zapotrzebowaniem na odżywki, żeby nie wyglądać jak gniazdo Tukana, dodatkowo osłabione zaczęły się lekko falować). Mało kto wie, że tak naprawdę włosy sięgają jej aż za łopatki, jako że zazwyczaj nosi je zebrane w niechlujny kok lub wysoki, koński ogon. Rozpuszcza je tylko na noc i wyjątkowe okazje, kiedy wypadałoby się ubrać i wyglądać jak kobieta, a nie biegająca za piłką, rzeczywista wersja Jessicki Rabbit.
    • Ubrania Gongji można opisać w dwóch słowach – wygodne i zabawne. Uwielbia nadruki, kolory i zabawne wzory, najlepiej połączone z prostymi krojami i miękkimi materiałami. Nie przepada za wąskimi spódnicami (niechęć ta urodziła się przez wieloletnie użeranie się z mundurkiem, którego spódnica jak na złość nigdy nie chce zostać na swoim miejscu), a jej największą miłością są alladynki we wszystkich możliwych długościach i wariacjach, chociaż nie pogardzi długą, prostą spódnicą. Zaskakujący może się wydać fakt, że przykłada zaskakująco dużą wagę do swojego wyglądu, nieco niszcząc wizerunek narwanego sportowca. Lubi dobrze wyglądać i lubi podkreślać w sobie to, co lubi. Kolczyki, łańcuszki, bransoletki – jej pokój praktycznie tonie we wszystkich błyskotkach, które nagromadziła przez lata, a jej niewielkim sekretem jest to, że uwielbia świecidełka bardziej od Sroki.



    c h a r a k t e r :
    • Tym, od czego dobrze zacząć opis Gongji, powinno być krótkie stwierdzenie – to kapitan. Brzmi to dość banalnie, ale jeśli zgłębić temat okazuje się, że ta pozycja bardzo wiele o niej mówi. Przede wszystkim jest głośna, energiczna, agresywna – wszędzie jest w centrum zainteresowania, niezależnie od tego, czy w sposób pozytywny, czy negatywny. Jej bezceremonialność i brak taktu wielu odstrasza, niektórzy nawet boją się z nią rozmawiać, czując, że prosta konwersacja może szybko przerodzić się w sprint przez werbalne pole minowe. I o ile ludzie ci maja trochę racji, unikając jej, gdy ma gorszy dzień i nie do końca panuje nad swoimi emocjami, to jej skrajny ekstrawertyzm nie jest jedynym, czym może się pochwalić.
    • Swoją wiecznie kotłującą się energią potrafi zarazić dosłownie każdego. Jest otwarta, bezczelna i nad wymiar optymistyczna, zawsze bierze na swoje barki odpowiedzialność bycia słońcem w grupie, z którą spędza czas. Potrafi śmiać się ze wszystkiego, nawet z siebie, co pomaga jej łamać nawet najgrubsze lody. A warto dodać, że nigdy się nie poddaje, zanim nie osiągnie celu – czy to w kwestii treningu, czy w życiu osobistym. Jest typem bezkompromisowego zdobywcy, który potrafi porwać ludzi swoją czystą charyzmą – i to właśnie ta cecha sprawia, że nikomu nie przeszkadza jej bycie kapitanem. Ona wydaje się wręcz stworzona do tej roli.
    • jednakże nawet największy urok osobisty nie ukryje poważnych braków w… myśleniu. Gongji nigdy nie była wybitną uczennicą, utrzymanie się na wymaganym przez akademię poziomie wymagało od niej nie lada wysiłku i wyrzeczeń. Ponadto zupełnie nie zna się na technice i potrafi zaklinować się w drzwiach obrotowych, jeśli te działają automatycznie. Nie wstydzi się tego, ba! Czasami używa swojej umiarkowanej sprawności umysłowej jako dźwigni wielu żartów, czasami robiąc z siebie skończoną idiotkę tylko po to, żeby poprawić komuś humor, ale. No właśnie. Bai Long po prostu zna się na ludziach. Empatyczna, lojalna i szczera, poza tym nie przeszkadza jej bycie czyjąś podporą, niezależnie od tego, jak błahy jest problem. Od innych wymaga jednak tego samego, co czasami sprawia, że ludzie czują się przez nią tłamszeni. „Wszystko albo nic” jest jej dewizą i często podświadomie oczekuje, że wszyscy będą tak gotowi do poświęceń jak ona. A gdy ktoś zachowa się inaczej, czuje się zraniona. A swoje niezadowolenie okazuje w dość agresywny sposób, prowokując w ten sposób wiele, często niepotrzebnych, kłótni. Na szczęście potrafi się przyznać do błędu i przeprosić, a jako że skruszona ma urok osobisty Misia Jogi, wiele uchodzi jej płazem.
    • Ponadto przez swoje problemy z nauką wyrobiła w sobie dwie, bardzo przydatne cechy – pracowitość i cierpliwość. Przed przyjazdem na wyspę nie mogła się nimi pochwalić, ale teraz uważa je za jedne z największych zalet, jakie posiada. Wytłumaczy, przeczyta i powtórzy każdą rzecz nawet i tysiąc razy, jeśli tylko widzi, że ktoś ma z tym problem. Inaczej sprawy mają się z sytuacjami, w których nie znajduje w innych chociażby chęci poprawy. Ludzie, którzy nie chcą nad sobą pracować doprowadzają ją do białej gorączki, a od tej nie tak daleka droga do furii i rękoczynów, do których jest zdolna – a co jak co, ale krzepę to ona ma, doświadczenia w bójkach z bratem też jest nie bez znaczenia. Ale nawet w chwilach całkowitej utraty kontroli stara się zachowywać honorowo. Nienawidzi oszustw i kłamstw, nawet, jeśli są one lepsze od prawdy. Zawsze chce wiedzieć na czym dokładnie stoi.
    • Ponadto jej niezależność, choć pozornie pozytywna, bywa nieco problematyczna. Jest dumna i czuje się w obowiązku bycia wzorem dla innych – osobą, na którą zawsze można liczyć, która nie daje się niczemu zagiąć, niczym latarnia morska. To przeświadczenie ma swoje korzenie w przeszłości, kiedy to nie dopilnowała swojej siostry podczas zabawy sylwestrowej i dziewczynce mała petarda wybuchła w dłoni, pozbawiając ją małego palca prawej dłoni. Zdarzenie to bardzo wstrząsnęło pięcioletnią Bei Long, która od tamtego dnia zawsze dążyła do dominacji. Nie dla własnego pożytku, ale żeby móc skuteczniej dbać o innych – nie chciała, żeby kolejnej osobie coś się stało. Jej, pogarszająca się z wiekiem, mania kontroli sprawiła jednak, że nie miała zbyt wielu przyjaciół. Trudno się dziwić, mało kto ze spokojem przyjmuje tyrady dziecka dotyczące tego, jak powinno się żyć. Co prawda po wyjeździe do Akademii sytuacja zaczęła się powoli normować, ale dziewczyna musi się bardzo kontrolować, żeby nie wchodzić zbyt głęboko w życie prywatne innych – a nie zawsze daje to zamierzony efekt. Jej po prostu zależy na tym, żeby ci, na których jej zależy byli szczęśliwi i zdrowi. Tyle że w połączeniu z jej poczuciem obowiązku godnym superbohatera tworzy to niezdrowy koktajl – zarówno dla niej, jak i dla innych. Czasami bycie lwicą dbającą o przyjaciół i rodzinę jak o kocięta nie jest dobrym pomysłem.


    d o d a t k o w e :
      z a l e t y:
      • Jest otwarta i pełna energii.
      • Z natury jest optymistką kierującą się jasnymi zasadami.
      • Potrafi śmiać się ze wszystkiego, nawet siebie, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba.
      • Umie przyznać się do błędu i przeprosić, nawet jeśli jej duma się temu sprzeciwia.
      • Potrafi zarazić innych swoją energią i jest bardzo charyzmatyczna.
      • Stres działa na nią motywująco.
      • Zdaje sobie sprawę ze swoich wad i stara się kontrolować.
      • jest bardzo niezależna.

      w a d y :
      • Ma skłonności do agresji.
      • Nie należy do największych bystrzaków, delikatnie mówiąc.
      • Czasami zbyt wiele wymaga od innych.
      • Bywa zdecydowanie nadopiekuńcza.
      • Przy zbyt dużym stresie robi się wyjątkowo drażliwa.
      • Ma tendencje to nadmiernego obwiniania się, gdy komuś stanie się krzywda z jej winy.
      • Choć chętnie oferuje pomoc, to nie umie o nią poprosić.
      • Zdarza jej się mówić bez zastanowienia, co często prowadzi do kłótni.
      • Ma lekką obsesję na punkcie kontroli i zmuszania innych do działania tak, jak ona tego oczekuje.

      i n n e :
      • Lubi ośmiornice. I jako zwierzęta i jako danie.
      • Mało kto w to wierzy, ale zaskakująco dobrze gotuje.
      • Jest uczulona na pyłki traw, każda wiosna to dla niej droga przez mękę.
      • Jest gigantyczną fanką superbohaterów. Czyta wszystkie komiksy jakie wpadną jej w ręce, a jej ulubioną postacią póki co jest Hulk.
      • Zupełnie nie ma słuchu muzycznego i tańczenie inne niż beztroskie podskakiwanie w klubie to czarna magia.
      • Podczas gry specjalizuje się w blokach, z dość oczywistych powodów.
      • Kapitanem drużyny została w drugiej klasie liceum, kiedy to poprzednia studentka trzymająca tą posadę ukończyła studia i wyjechała z wyspy.
      • Póki co nie planuje wyjazdu. Po studiach chce uczyć wychowania fizycznego w akademii, a przynajmniej zostać trenerem drużyny siatkarskiej.
      • Ma imponującą liczbę czternastu kolczyków – po sześć w każdym uchu, dwa (jeden nad drugim) w języku i jeden w pępku. Wszystkie rzecz jasna zdejmuje do gry.
      • Na karku ma wytatuowane pięknie wykaligrafowane imię – Bai Long (白龙).
      • Całe jej rodzeństwo to smoki. Imie jej starszego brata znaczy „czarny smok”, jej „biały smok”, a najmłodsza siostra ma na imię „mały smok”. Na pomysł stworzenia „zestawu” wpadła ich matka, a nikt z rodziny nie miał wystarczająco dobrego argumentu, żeby ją od tego odwieść.
      • Nigdy niczego nie zgubiła, ale ma beznadziejną pamięć do dat.
      • Swego czasu ususzyła kaktusa. Po prostu o nim zapomniała.
      • Ma prawo jazdy i własnego, czerwonego SUVa.
      • Horror jest jej słabym punktem. Choćby miała płakać ze strachu i czuć obrzydzenie przez następny tydzień, obejrzy każdy jeden film i przejście gry, któ®e znajdzie w Internecie. Sama jest kiepskim graczem, ale uwielbia patrzeć, jak inni grają.
      • Jest otwarcie homoseksualna i jej rodzina doskonale o tym wie. Jej ojca trochę to boli, ale matka pociesza go, mówiąc, że wychował dwójkę kobieciarzy. To, ze jeden z nich to kobieta świadczy tylko o jego świetnym wpływie na dzieci.
      • Nie czuje się przywiązana do jakichkolwiek roli płciowych. Lubi wymieniać opony w samochodzie i malować rzęsy, decydowanie między jednym a drugim wydaje jej się bezsensowne.
      • Początkowo miała się wyprowadzić z akademika wraz z rozpoczęciem studiów, ale płatności ją zniechęciły.
      • Dorabia sobie w weekendy jako barmanka w klubie go go i zawsze szczyci się tym, że perfekcyjnie zaliczyła egzamin na koniec kursu barmańskiego. Poza tym lubi się popisywać umiejętnościami, więc jest często zapraszana na imprezy z alkoholem właśnie w postaci barmana. Na dodatek ma twardą głowę, a i to nie jest bez znaczenia.
      • Lubi cytować odnoszące się do Sparty powiedzenia, gdy przychodzi czas meczu lub treningu.
      • Gdy jest naprawdę wściekła lub zestresowana, zaczyna mówić po chińsku i zupełnie tego nie kontroluje.
      • Jej przezwisko znaczy „kogut” po chińsku, a przylgnęło do niej, gdy na pierwszym treningu siatkówki trenerka nazwała ją kogucikiem. Samej zainteresowanej ta ksywka się nawet podoba.


    z a m i e s z k a n i e : Akademik.


_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


KP // GŁOS // TEMAT // INFORMACJE // TELEFON // STRÓJ // POKÓJ
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://amazonisland.forumpl.net
Hanna
Transfer
Szalona Tenisistka

avatar

Wzrost i waga : 163cm/57kg
Data rejestracji : 14/08/2014
Liczba postów : 46

PisanieTemat: Re: Przyczajony kogut ukryty smok   Wto Lis 18, 2014 8:55 pm


_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://irysek.tumblr.com/
 
Przyczajony kogut ukryty smok
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Rasy Smoków
» Goomoonryong
» Herbaciarnia "Zielony Smok"
» Smoki
» Nall - pierzasty smok

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Amazon Island :: SPIS POSTACI :: P O S T A C I E-
Skocz do: